niedziela, 15 grudnia 2013

Speculoos - tradycyjne świąteczne ciasteczka z Belgii i Holandii

    Jakiś czas temu kupiliśmy w Ikei super urocze foremki w kształcie zwierzątek. Chciałam je jak najszybciej wykorzystać i upiec jakieś ciasteczka z ich użyciem. Na blogu Belgia od kuchni znalazłam przepis (który odrobinę tylko zmieniłam) na tradycyjne ciasteczka o nazwie speculoos pieczone w Belgii i Holandii. Ciasteczka są bardzo korzenne i bardzo maślane, a zarazem chrupiące. Smakują podobnie jak ciasteczka korzenne kupowane w sklepach, ALE są znacznie lepsze, bo domowe ;-) i zdecydowanie bardziej maślane. Świetnie wpasowują się w klimat nadchodzących świąt. Idealnie nadają się do chrupania po choinką ze szklanką mleka lub filiżanką kawy.

Składniki:

  • 250 g mąki
  • 140 g cukru trzcinowego
  • 150 g zimnego masła
  • 1 łyżeczka przyprawy do ciasteczek korzennych (użyłam Kamisa)
  • 1 płaska łyżeczka mielonego cynamonu, 
  • 1 płaska łyżeczka mielonego imbiru 
  • 1płaska łyżeczka mielonych goździków
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 4 łyżki mleka

Przygotowanie:  

  1.  Przed rozpoczęciem pieczenia zmieliłam drobniej cukier trzcinowy oraz goździki.
  2. Mąkę przesiać do miski, dodać przyprawy i wymieszać. 
  3. Dodać resztę składników i zmiksować mikserem do połączenia. Szczęśliwi posiadacze Thermomixa zagniatają przy użyciu kopystki na obrotach 4 jakąś minutę do półtorej min. (ciasto w obróbce zachowuje się podobnie jak tradycyjne ciasto kruche)
  4. Zagniecione ciasto wyłożyć na folię do żywności, rozpłaszczyć ręką na placek (będzie się potem łatwiej wałkowało), zawinąć drugim płatem folii spożywczej i włożyć do lodówki najlepiej na całą noc.
  5. Po czasie leżakowania w lodówce wyjąć ciasto, odkroić nożem kawałek placka (resztę schować do lodówki) rozwałkować na grubość około 4-5mm (można bardzo delikatnie podsypać mąką dla łatwiejszego wałkowania) i wykrawać wzory. Dalej postępować w ten sam sposób. Wkładanie ciasta do lodówki i odkrawanie mniejszych jego kawałków do wałkowania ułatwia pracę z ciastem, ponieważ z racji dużej zawartości masła ciasto szybko staje się miękkie, bardziej klejące do wałka i mniej sztywne.
  6. Piec na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w piekarniku nagrzanym do 170C (u mnie termoobieg) około 15-20 minut (u mnie wystarczyło 15 minut). Wyjąć z piekarnika i studzić najlepiej na kratce (po wyjęciu ciasteczka są bardzo miękkie jednak w miarę jak stygną robią się twardsze). 
  7. Z tej ilości ciasta wyszły mi 2,5 blaszki uroczych zwierzątek ;-)






8 komentarzy:

  1. Na pieczeniu się nie znam, ale nie mogę nie docienić zdjeć :)
    Trzecie jest mistrzowskie! Spojrzenie psa jest takie wymowne- wyraża więcej niż tysiące słów- jak Rafaello :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) ^^ Za obiektywem stoi mój Mąż, którego hobby jest fotografia, a z racji naszych wspólnych ciągątek skupiamy się na fotografii kulinarnej i podróżniczej ;-) Cieszę się, że podobają Ci się zdjęcia - też jesteśmy z nich bardzo zadowoleni :D :D :D

      Usuń
    2. No i zapomniałam dodać, że nasz piesek łakomczuszek jest modelką pierwsza klasa ^_^

      Usuń
  2. Dobre zdjęcia zauważyłam już wcześniej- ale w tym poście wyjatkowo mnie zachwyciły :) Pięknie uchwycony jest świąteczny klimat. A piesek łakomczuszek przypomina mi mojego i juz skradł moje serce ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie miło czytać takie komentarze <3 a mojemu mężowi rośnie serce, że ktoś docenia jego zamierzenia artystyczne ;-) A nasza labusiowa suczka w kontakcie na żywo jest taka przytulaśna, że z pewnością polubiłabyś ją jeszcze bardziej ;-)

      Usuń
    2. Nie macie czasami ochoty zorganizować kursu fotograficznego dla ciamajd? :D

      Usuń
    3. Na razie sami chętnie korzystamy z kursów i pomocy dydaktycznych :P :D

      Usuń
    4. Gdybyście jednak się zdecydowali- to ja się na to piszę ;)

      Usuń