sobota, 1 lutego 2014

Jak smakuje durian?

Kiedy wrzucam jakieś zdjęcia owocu duriana czy to na Instagram czy na mój prywatny profil FB dostaję co jakiś czas pytania: ,,powiedz mi jak to smakuje?" oraz ,,czy naprawdę tak śmierdzi?". Pomyślałam, że napiszę post z moją subiektywną oceną jak smakuje i pachnie (a raczej śmierdzi) durian:

Czym jest durian?


Tytułem wstępu - durian to owoc, który w Azji Południowo-Wschodniej nazywany jest Królem Owoców. Jego pełna nazwa to...durian właściwy - zybuczkowiec :D Występuje w kilku odmianach z których każda różni się delikatnie smakiem.
Azjaci tak bardzo wielbią ten zagadkowy owoc i robią mnóstwo ,,przetworów" o smaku durana - mamy więc m.in.:
Źródło: http://boingboing.net/2013/06/14/durian-mcflurry-at-mcdonalds.html
  • durianowe lody
  • ciasteczka z nadzieniem z duriana
  • rurki waflowe z nadzieniem duriana
  • durian suszony 
  • babeczki i tarty z kremem durianowym
  • a także uwaga durianowe McFlurry w McDonald's! 
  • w trakcie święta Środka Jesieni pośród ciasteczek mooncake znaleźć można też te z durianowym nadzieniem
  • popularny tajski deser z klejącym ryżem i mango występuje też w odmianie klejący ryż i durian,
wiele innych produktów zawierających duriana można kupić m.in. w sieci sklepów o nazwie Durian Durian (jakżeby inaczej ;-) ) specjalizującej się tylko i wyłącznie w sprzedaży produktów zawierających ten owoc.


Jak wygląda durian?


Owoc duriana jest mniej więcej wielkości arbuza, posiada jednak owalny kształt, może ważyć do 4 kg. Jego najbardziej charakterystyczną cechą jest gruba brązowa lub zielonkawa skóra pokryta grubymi kolcami. Odnotowane są podobno przypadki śmiertelne, kiedy durian rósł sobie na drzewie z którego postanowił spaść prosto na głowę nieszczęśnika, który akurat pod tym drzewem się znajdował. Jakoś wcale mnie to nie dziwi - bo oberwanie w głowę takim ciężkim kolczastym owocem może naprawdę pozbawić życia.

Duriany w okolicach China Town w Singapurze

Azjaci nie mogą żyć bez duriana i sprowadzili go nawet do Berlina ;-) Na zdjęciu duriany w Dong Xuan Center

Po rozkrojeniu duriana znajdziemy kilka komór w których znajduje się żółty miąższ owocu. Otoczony jest on delikatną błonką, jednak kiedy wbijemy w nią palec z łatwością przebijemy się do rozlazłego budyniowego wnętrza.

Gdybyśmy wbili teraz palec w owoc z łatwością przebilibyśmy się przez błonkę trzymającą owoc duriana w całości i przedostalibyśmy się do bardziej rozlazłego budyniowego wnętrza.
Źródło: http://www.fruitlovers.com/DurianLinks.html
Durian jest więc bardzo ,,rozlazły", ma konsystencję budyniu, dość ciężko jeść go palcami, bo z łatwością przez nie przelatuje (to tak samo gdyby jeść palcami budyń ;-)). Najłatwiej więc konsumować duriana łyżeczką lub widelcem. Poniżej zdjęcie z mojej konsumpcji - widać jak rozgrzebałam miąższ duriana :D

Tak wyglądał durian w trakcie mojej konsumpcji

Jak pachnie (a raczej śmierdzi) durian?


Teraz ocena będzie subiektywna. Dla mnie durian śmierdzi - to bez dwóch zdań. Jest to smród popsutego mięsa oraz przepoconych po siłowni skarpetek wrzuconych na kilka tygodni do torby z rzeczami do ćwiczeń i pozostawionych w niej przez jakiś miesiąc, aby porządnie stęchły. Starałam się to opisać najlepiej jak mogę ;) W skrócie w durianie wyczuwam więc:
  • zepsute mięso 
  • śmierdzące przepocone skarpety
  • zapach stęchlizny
Oooo tak właśnie śmierdzi :D

Zapachu duriana nie można pomylić z żadnym innym. Kiedy pierwszy raz byłam w Azji myślałam, że to smród wywodzący się ze studzienek kanalizacyjnych, miksu zapachu z ulicznych garkuchni czy sklepów w których z racji potwornego upału i dużej wilgotności coś się popsuło - jednak to były po prostu duriany sprzedawane na licznych stoiskach :D

Smród duriana nie jest mile widziany w centrach handlowych, metrze czy hotelach - na drzwiach wejściowych czy na stacjach metra porozwieszane są tabliczki informujące o zakazie wchodzenia z durianem. Jeśli więc mamy ochotę na duriana jemy go na wolnym powietrzu lub jeśli mieszkamy w Azji musimy udać się z durianem na piechotę do domu i tam go skonsumować.

Tabliczka zakazująca wnoszenia duriana w singapurskim metrze.

Jak smakuje durian?


Tu również ocena będzie subiektywna, postaram się jednak opisać moje doświadczenie najlepiej jak potrafię. Dla mnie durian smakował jak lekko posłodzony ser topiony/lub budyń z dodatkiem migdałowego aromatu do ciasta i SMAŻONEJ CEBULI. Posmak smażonej cebuli był w moim odczuciu najbardziej dominujący, zaraz po nim plasował się posmak aromatu migdałowego z topionym serem/budyniem. Naprawdę dość ciężko to opisać, jednak nie są to jakieś bardzo orgazmiczne doświadczenia smakowe ;-) - tym bardziej, że po spożyciu duriana bardzo się po tym owocu odbijało - tą cebulą właśnie :D

Jakie właściwości odżywcze ma durian?


Kiedy dzisiaj po południu pisałam ten post, nie planowałam tego podpunktu, jednak zainspirowała mnie do niego moja Nowa Kuzynka (którą zyskałam po ślubie z moim Mężem ;-) i którą serdecznie pozdrawiam :D). Zapytała czy wiem, jakie wartości odżywcze ma durian, odpowiedziałam że właściwie to nie, ale skoro to owoc to z pewnością musi jakieś posiadać - postanowiłam więc poszukać na ten temat jakiejś informacji. Tak więc:

  • 100g duriana ma 147 kcal (615kJ) oraz
  • Witamina A: 44 IU
  • Witamina B1 (tiamina): 0.374 mg (33%)
  • Witamina B2  (ryboflawina): 0.2 mg (17%)
  • Witamina B3 (niacyna): 1.074 mg (7%)
  • Witamina B5 (kwas pantotenowy): 0.23 mg (5%)
  • Witamina B6: 0.316 mg (24%)
  • Witamina B9 (kwas foliowy): 36 μg (9%)
  • Witamina C: 19.7 mg (24%)
  • Wapń: 6 mg (1%)
  • Żelazo: 0.43 mg (3%)
  • Magnez: 30 mg (8%)
  • Mangan: 0.325 mg (15%)
  • Fosfor: 39 mg (6%)
  • Potas: 436 mg (9%)
  • Sód: 2 mg (0%)
  • Cynk: 0.28 mg (3%) 
Durian zawiera też sporo cukru (niektórzy klasyfikują go jako owoc o bardzo wysokim indeksie glikemicznym), jest bogatym źródłem węglowodanów, białek i tłuszczy. 


W Azji durian uważany jest za przysmak - ja nieszczególnie podzielam ten entuzjazm, ale uważam, że jeśli jest taka możliwość należy próbować wszystkiego, aby potem nie żałować i zweryfikować swój pogląd czy dana rzecz nam smakuje czy też nie. 
Kubki smakowe wychowywane na poszczególnych szerokościach geograficznych różnią się od siebie - na nas Polaków patrzy się ,,dziwnie", chociażby kiedy pijemy zepsute mleko (mam tu na myśli zsiadłe mleko) lub jemy ukiszone ogórki ;-)


I na koniec -  w Singapurze na cześć duriana powstał nawet budynek w kształcie tego owocu:




To jak - kto chciałby spróbować legendarnego śmierdziela? 
A może już spróbował - chętnie poczytam czy ktoś podziela podobne do moich doświadczenia smakowe ;-)

5 komentarzy:

  1. Kocham oglądać Niecodzienne Rarytasy i zawsze się zastanawiałam czy ten Durian jest faktycznie taki zły jak twierdzi prowadzący... z twojego opisy wynika, że faktycznie XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam oglądać Niecodzienne Rarytasy i zawsze się zastanawiałam czy ten durian jest tak okropny jak twierdzi prowadzacy... z twojego opisu wynika, że faktycznie jest XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yyyy tak, myślę, że jest ^_^ :D Zapach ze studzienki w połączeniu z cebulowym smakiem stanowi total combo ;P

      Usuń
  3. Dzisiaj jadlam duriana ,ohyda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha czyli zgadzamy się w doznaniach smakowych :D A posmak smażonej cebuli też był wyczuwalny? ^_^

      Usuń