wtorek, 22 kwietnia 2014

Wallart w 3D czyli sztuka uliczna w Georgetown na wyspie Penang

Witam w dzień po Lanym Poniedziałku. Pewnie wszyscy są mocno najedzeni więc dzisiaj nie będzie ani słowa o jedzeniu na wyspie Penang w Malezji (o którym można poczytać tutaj (KLIK)) Dzisiaj chcę pokazać sztukę uliczną, którą można oglądać spacerując uliczkami Georgetown. 
Murale w 3D wkomponowane w elementy ,,rzeczywiste" - motory, krzesła, huśtawki, rowery, okiennice i inne robią spore wrażenie i wprowadzają do miasta ten jedyny w swoim rodzaju oryginalny look. Oprócz wyszukiwania ciekawych elementów na ścianach możemy znaleźć także liczne dzieła metaloplastyki - często w postaci zabawnych scenek sytuacyjnych. Podążając za muralami warto zaopatrzyć się w mapkę, aby żadnego nie przegapić.
Ta dodająca Georgetown dodatkowego kolorytu sztuka uliczna jest dziełem naszego sąsiada zza wschodniej granicy - Litwina Ernesta Zacharevica i zaczęła powstawać w 2012r. jako element projektu o nazwie Georgetown Mirrors, w trakcie trwania większej imprezy o nazwie Georgetown Festiwal. Niektóre z jego malunków zniknęły już ze ścian wraz z odpadającym tynkiem za to w innych miejscach powstały nowe projekty.

Poniżej mapka z lokalizacją murali:


i sztuka uliczna:















Chłopiec na motorze patrzył na dinozaura uwiązanego na smyczy i noszącego różową obrożę. Po dinozaurze nie ma już śladu - zniknął wraz z odpadającym tynkiem i tropikalnymi deszczami nawiedzającymi Penang. Została po nim tylko ta różowa obroża widoczna na zdjęciu.



Dinozaur zniknął ale pojawiły się za to uwielbiane przez Azjatów Minionki :-) 

IO IO IO IO

                                 


I żarcik dla strudzonych backpackerów :-)


Za każdym razem kiedy wybieram zdjęcia do wpisów o Penangu mimowolnie się uśmiecham lub oblizuję ;-)

5 komentarzy:

  1. Z wielka przyjemnością obejrzałam Twoje zdjęcia :-))) Fajne!

    Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj było mniej do czytania, a więcej do oglądania :-) Ale cieszę się, że się podobało! Ściskam i gorąco pozdrawiam i Ciebie :-* :-)

      Usuń
  2. Świetne te malowidła. Moim zdaniem dzięki takim rzeczom miejscowości bardzo zyskują, pod warunkiem że nie są to nędzne bazgroły. Chciałabym to kiedyś zobaczyć na żywo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Jak widzę ściany budynków czy mury pokryte bazgrołami wypisanymi sprayem to aż mnie krew zalewa, ale takie murale tworzone przez osoby posiadające zdolności plastyczne to już inna bajka i miło się na to patrzy. A mnie nie pozostaje nic innego jak życzyć Ci abyś kiedyś zobaczyła penangowy street art na żywo :-)

      Usuń