poniedziałek, 12 maja 2014

Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa 2014

Dzisiejszy wpis będzie nieodpowiedni dla osób poniżej 18 roku życia ponieważ będzie o alkoholu. ;-)
 O piwie konkretniej. 
Bo ze mną to jest tak, że wódki nie lubię, wino piję od czasu do czasu, kiedy najdzie mnie taka ochota, natomiast uwielbiam piwo i w zasadzie mogłabym delektować się nim codziennie (co nie znaczy, że to robię :P). 
Najbardziej lubię piwa mniej komercyjne, najlepiej z lokalnych browarów, mało znane. Im piwo bardziej trąci drożdżami, pszenicą i jest mętne oraz mało klarowne tym bardziej będzie mi smakowało. Drugie moje ulubione smaki to pilsy - z intensywną goryczką i aromatem chmielu. Dokładnie takim samym miłośnikiem piwa jest moja druga połowa zwana również małżonkiem. 

Nie mogło więc nas zabraknąć we Wrocławiu na trzydniowej (9-11 maja 2014) imprezie organizowanej po raz czwarty czyli na Wrocławskim Festiwalu Dobrego Piwa. W tym roku odbywała się na esplanadzie Stadionu Wrocław, co było według mnie bardzo dobrym posunięciem. W latach ubiegłych Festiwale miały miejsce na zamku w Leśnicy - z jednej strony fajnie, bo zamek, jednak w zeszłym roku nie pojechaliśmy z powodu fatalnej pogody i doniesieniach o ludziach grzęznących po kolana w błocie. W tym roku nawet gdyby spadł deszcz (a pod sam koniec spadł) nie byłoby potrzeby jechania na Festiwal w gumowcach i ortalionowych spodniach. ;]

Z roku na rok wzrastała też liczba wystawiających się browarów. Podczas tegorocznej edycji można było spróbować 75 różnych gatunków piwa m.in. z Polski, Czech, Belgii, Ukrainy, Niemiec, Danii, Holandii, Anglii i Szkocji. W ofercie znajdowały się też piwa bez alkoholu oraz piwa owocowe - np. gruszka z imbirem, śliwka mirabelka czy pomarańcza lub grapefruit więc każdy mógł naleźć coś dla siebie. Piwa beczkowe można było degustować z małych kubeczków o pojemności 0,2 l co według mnie było dobrym rozwiązaniem pozwalającym na próbowanie wielu gatunków piwa bez dużego szumu w głowie. Piwa butelkowe można było pić na miejscu lub obkupić się różnymi gatunkami i zabrać je na testowanie do domu.
Oprócz piw na Festiwalu można było kupić mnóstwo regionalnych produktów - pyszne wędzone wędliny, ryby, miody, litewskie chleby, domowe ciasta, kiełbasy, bigosy, pieczone podpłomyki i inne. 
Do tego typowo festynowe golonki, karczki, kiełbasy z grilla, chleb ze smalcem i ogórkiem, wata cukrowa, gofry, sękacze, kurtoszkołacze i naleśniki. 
Dopełnieniem tego była oferta restauratorów. Nam najbardziej przypadła do gustu mająca swoje stoisko francuska restauracja La Fée Verte oferująca żabie udka, paelę, pyszne ślimaki w koszyczkach z ciasta francuskiego z dodatkiem masła czosnkowego i gulasz wołowy na piwie.  

Ciekawą nowością były także piwne kosmetyki o których można poczytać TUTAJ (KLIK) . Piwny szampon do włosów czy żel pod prysznic z pewnością byłby świetnym prezentem dla niejednego miłośnika bursztynowego napoju. 

Ogólnie bardzo fajna impreza o charakterze festynu na świeżym powietrzu. Można było rozsiąść się na wystawionych leżakach lub na kocu na trawie, popijać piwo zagryzać kiełbasą lub czeskim smażonym syrem z tatarską omaczką i wystawiać twarz do majowego słońca. Pogoda dopisała, dopiero późnym popołudniem ostatniego dnia trwania Festiwalu wszystkich zaskoczyła nagła ulewa :D

Więcej o Wrocławskim Festiwalu Dobrego Piwa można poczytać TUTAJ (KLIK)


Na początek czeski syr z tatarskim sosem i piwo jasny Skalak. Potem żabie udka.




Lubimy piwa Ciechan. Tutaj coś nowego - Ciechan Grand Prix



KEEP CALM and PIJ PIWO. No to piję :-)

Browar Stu Mostów. Nowy browar we Wrocławiu. Z powodów wiadomych bardzo im kibicuję. W ofercie piwa o nazwie Camba: Pale Ale, Nelson, Lovebeer, Ei Pi Ai, Amber Ale, Imperial Black IPA. Dla mnie Nelson był najlepszym piwem jakie wypiłam na Festiwalu - mętny pszeniczny o intensywnym drożdżowym aromacie - pycha! :)


Wędliny

Gorąca kiełbasa prosto z wędzarni



HUKNIĘTA OLA, BOCZKI RAJMUNDA, ZŁOJONA JAGNA ;D


Domowe ciasta



Do piwa obowiązkowo chleb ze smalcem i ogórkiem!!!

TAAAK!!!! Nomnomnomnom
Znalazło się też sporo atrakcji dla dzieci

Wspomniane piwne kosmetyki

Miód z pasieki

Kupiliśmy miody cynamonowy i rzepakowy. Cynamonowy jest przepyszny :D Rzepakowego jeszcze nie otworzyłam

PS. A Wy czy i jakie lubicie piwa? ;-) Kto był na festiwalu i jakie ma wrażenia?

 

 

7 komentarzy:

  1. Sama chętnie wybrałabym się na taką imprezę! Super :) Ale żabie udka? Brrr, od razu przeszły mnie dreszcze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żabie udka jadłam pierwszy raz (chociaż w Tajlandii jadłam małe żabki w całości usmażone w głębokim tłuszczu i smakowały jak chrupiące chipsy :P ). Smak tych kojarzył mi się trochę z owocami morza - coś może jak kalmary? Takie lekko gumiaste :) Ale dobre :)

      Usuń
  2. Kurcze! :( Gdybym wiedziała to bym zabrała męża, tak blisko mam do Wrocławia i piwo też lubimy ( a mój nawet je sam produkuje)... Za rok może uda nam się spotkać? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to faktycznie szkoda, że nigdzie nie obiła się Wam o oczy i uszy informacja, że odbywa się taka impreza :/ Ale dzięki mojemu wpisowi na blogu już wiecie :D Mam nadzieję, że za rok uda się spotkać :D :D :D

      Usuń
  3. Dobre piwko, jak najbardziej jestem za :-)
    Szkoda,ze mam tak daleko do Wrocławia :-(

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja miałam tam być, gdyby nie to, że siła wyższa zmusiła mnie do opuszczenia Wrocławia w tym czasie. Co roku przegapiam, ech... A wygląda na to, że było świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet my się znaleźliśmy:) Pozdrawiamy Piwne Kosmetyki

    OdpowiedzUsuń