piątek, 4 lipca 2014

Bio Essence seria Hydra Tri-Action





Zestaw testowy z serii Hydra Tri-Action od Bio Essence kupiłam w sieci Watsons w Malezji. Kosztował około 17-19 zł, a w jego skład wchodziły mini produkty serii, które używamy według kroków:
1) Aqua Foamy Cleanser. Mycie
2) Aqua Refreshing Toner. Tonizowanie/tonowanie
3) Aqua Moisturizing Gel. Nawilżanie
+ krok 4) w postaci maski nocnej - Aqua Droplet Sleeping Beauty Mask

Produkt został wyprodukowany w Chinach.
 



1) Aqua Foamy Cleanser.


Pianka do mycia twarzy. Ma głęboko oczyszczać i nawadniać skórę.  Według opisu na opakowaniu:
Usuwa ze skóry bród i sebum bez pozostawiania jej z uczuciem ściągnięcia.
Wzbogacona 2 typami kwasu hialuronowego (Kwas hialuronowy power nano oraz kwas hialuronowy ,,zwykły") ,aby uzupełnić zapasy wody w skórze i zamknąć w niej nawilżenie zapewniając tym samym nieustanne nawodnienie.
Dodatkowo pianka zawiera ekstrakt z żurawiny, który nawilża skórę.
Pozostawia skórę gładką i nawilżoną bez pozbawiania jej naturalnego nawilżenia.

Skład:


Moje doświadczenia:
Pianka ma przyjemną strukturę - nie jest pianką w pełnym znaczeniu tego słowa - przypomina bardziej coś na kształt puszystego musu. Zapach jest bardzo mydlany (mnie się kojarzy z szarym mydłem).  Ładnie choć nie nadmiernie się pieni. Dobrze rozprowadza. W trakcie mycia skóry okrężnymi ruchami ma się wrażenie, że rozprowadza się po niej coś bardzo aksamitnego i gładkiego. Niestety po osuszeniu twarzy ręcznikiem pojawiło się u mnie uczucie ściągnięcia twarzy (i to dość mocnego), nie odczułam także aby skóra była jakoś szczególnie nawilżona. Dużo lepsze rezultaty (a przede wszystkim BRAK ściągnięcia) osiągam, kiedy myję twarz japońskim olejem do twarzy Shu Uemura. Nie wydaje mi się też, aby pianka radziła sobie z całkowitym usuwaniem silikonów pozostałych po kremie BB. Daję jej takie 6 pkt na 10.




2) Aqua Refreshing Toner


W odczuciu na skórze dla mnie poza zapachem nie różni się za bardzo chociażby od tonika z Sorayi z serii nawilżająco-dotleniającej. W zapachu jest tak samo jak pianka do mycia dość mydlany z lekko słodką nutą. Wzbogacony 2 typami kwasu hialuronowego (Kwas hialuronowy power nano oraz kwas hialuronowy) aby uzupełnić zapasy wody w skórze i zamknąć w niej nawilżenie zapewniając tym samym nieustanne nawodnienie.
Usuwa resztki makijażu i zamyka pory oraz sprawia, że produkty stosowane w dalszej pielęgnacji lepiej się wchłaniają.

Skład:




Moje doświadczenia:
Ciężko mi się wypowiedzieć na temat tego produktu. Podoba mi się w nim to, że na twarzy pozostawia uczucie świeżości i jakby lekkiego chłodu (coś jak menhol). Jednak dla mnie tonik to po prostu tonik - zawsze używam jakiegokolwiek, jako drugi krok po umyciu twarzy i tak jak wspomniałam dla mnie nie różni się niczym szczególnym chociażby od tonika Sorayi z elastyną lub tonika Sorayi z serii dotleniająco-nawilżającej. Skóra jest ponownie ,,rozciągnięta" (po uczuciu ściągnięcia pozostałym po myciu twarzy) i przygotowana na wchłanianie kolejnych produktów stosowanych w trakcie pielęgnacji.
Daję 5 pkt na 10

3) Aqua Moisturizing Gel.


Ten produkt przypadł mi do gustu zdecydowanie bardziej niż dwa poprzednie. Posiada lekką żelową konsystencję oraz lżejszy zapach (chociaż także mydlany). Podobnie jak pianka i tonik wzbogacony 2 typami kwasu hialuronowego (Kwas hialuronowy power nano oraz kwas hialuronowy) aby uzupełnić zapasy wody w skórze i zamknąć w niej nawilżenie zapewniając tym samym nieustanne nawodnienie. Według opisu na opakowaniu nawadnia i odświeża skórę bez pozostawiania jej z uczuciem lepkości (PRAWDA). Poprawia całościową kondycję skóry dzięki mineralnym i ziołowym składnikom. Kontroluje wydzielanie sebum i zapewnia całodniowe matowe wykończenie (PRAWDA). Świetnie nawilża w gorącym klimacie i pomieszczeniach klimatyzowanych (PRAWDA). Podobnie jak w przypadku tonera zaraz po posmarowaniu twarzy pozostawia na niej uczucie przyjemnego chłodu. Coś jak menthol. Na skórze rzeczywiście można odczuć przyjemne nawilżenie, które w moim przypadku trzymało się około 8-10 godzin, bez pozostawienia lepkiej warstwy. Skóra w dotyku jest rozpulchniona i gładka, bardzo delikatnie śliska, jednak nie lepka. Ten produkt chętnie kupiłabym po raz drugi, zwłaszcza w okresie letnim. Daję mu 8pkt na 10.

Skład:




4) Aqua Droplet Sleeping Beauty Mask.
 

Wzbogacona 2 typami kwasu hialuronowego (Kwas hialuronowy power nano oraz kwas hialuronowy ,,zwykły") ,aby uzupełnić zapasy wody w skórze i zamknąć w niej nawilżenie zapewniając tym samym nieustanne nawodnienie.
Ekstrakt z żurawiny dla nawilżenia skóry.
Szybko absorbuje się w skórę zapewniając wchłanianie składników odżywczych bez utraty nawilżenia czy pozostawiania klejącego uczucia na skórze.
Dostarcza skórze intensywne całonocne nawilżenie aby ją nawodnić i zregenerować skórę podczas snu.

Skład:
Moje doświadczenia:
Stawiam ją o punkt wyżej niż żel. Ma świetną konsystencję - jakby lekko woskową. Coś jak połączenie żelu z woskiem. Jednak w kontakcie ze skórą ma się wrażenie, że naprawdę przemienia się w kropelki wody. Strasznie podoba mi się to uczucie podczas aplikacji, jakbym spryskała sobie twarz delikatną mgiełką. Wsiąka w skórę momentalnie, bez pozostawienia lepkiej warstwy, a twarz się nie klei, za to w dotyku jest bardzo miękka, aksamitna i jakby lekko śliska. Do tego zaraz po aplikacji podobnie jak toner i żel pozostawia uczucie świeżości i chłodu. Rano skóra jest bardzo miękka, rozpulchniona, gładka i aksamitna. Pory są pozamykane a cała twarz jest matowa. Daję 9 pkt na 10.


Ogólnie całą serię oceniłabym słowami ,,taka sobie" , 2 produkty są raczej dobre, chociaż nie będące niczym szczególnym, natomiast dwa pozostałe przypadły mi do gustu zdecydowanie bardziej i mogłabym rozważyć ich ponowny zakup. Najbardziej podoba mi się całonocna maska.
Ogólnie wyobrażał sobie dużo bardziej intensywne nawodnienie i nawilżenie. Przez pół życia borykałam się z tłustą skórą a teraz szukam produktów które mnie dobrze nawodnią, ponieważ moja skóra szybko traci wodę, zwłaszcza w okolicach oczu i czoła.
Całej serii przyznaję 6 na 10 pkt.



1 komentarz:

  1. Zawsze mam problem z wyborem odpowiedniego kremu do twarzy. Bo przecież cera tłusta- tłustej nie równa.

    Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń